Aktualności

Na Uniwersytecie...

Dla dzieci z grupy „Filifiaki” był to dzień pełen wrażeń. A to dlatego, że po raz pierwszy podróżowaliśmy autobusem MPK i po raz pierwszy byliśmy na Uniwersytecie. A dlaczego się tam wybraliśmy? Otóż w ramach trwającego w Lublinie XI Festiwalu Nauki, mogliśmy wziąć udział w projekcie zorganizowanym przez Uniwersytet Przyrodniczy (Wydział Nauk o Żywności i Biotechnologii) - „Jedz kolorowo, żyj zdrowo - znaczenie barwników roślinnych jako składników żywności”. Gdy dotarliśmy na miejsce, czekała już na nas bardzo miła pani. Zaprowadzono nas do sali w której przygotowano dla nas wykład w postaci prezentacji multimedialnej. Dzieci zapoznały się z budową barwników roślinnych, ich funkcją oraz zastosowaniem w życiu codziennym. Dowiedzieliśmy się np. dlaczego pomarańcze są pomarańczowe, a pomidor czerwony? Co kryje się za zielenią liści? Filifiaki były bardzo zainteresowane tematem projektu. Najciekawsze było jednak to, co działo się później. Pani zaprowadziła nas do laboratorium, a tam sami mieliśmy możliwość wykonania eksperymentu „barwy antocyjanów”. Na koniec spotkania panie wręczyły dzieciom drobne upominki. Podekscytowani, szczęśliwie wróciliśmy do przedszkola:) Zobacz zdjęcia

W Aptece...

W ramach realizacji tematyki zdrowotnej „W zdrowym ciele zdrowy duch”, dzieci z grupy Filifiaki, wybrały się na wycieczkę do pobliskiej apteki przy ul. Onyksowej. Była to niepowtarzalna okazja do obejrzenia apteki „od środka”. Okazało się, że wnętrze apteki kryje wiele ciekawych pomieszczeń i zakamarków. Pani, która oprowadzała przedszkolaków po aptece pokazała dzieciom miejsce do którego przywożone są leki, pokój,  w którym stoi specjalna lodówka do przechowywania wybranych leków oraz sejf, w którym znajdują się tzw. leki narkotyczne. Dzieci dowiedziały się również, że niektóre leki przygotowywane są na miejscu w aptece, np. maści. W specjalnym pomieszczeniu znajdują się wagi, pojemniki oraz grube księgi zawierające wzory receptur. W odszyfrowaniu tych wszystkich znaczków potrzebna jest znajomość cyfr i liter. Na koniec przedszkolaki zostały zaproszone do pomieszczenia ekspedycyjnego, w którym znajdują się produkty ustawione na półkach, przeznaczone do sprzedaży w aptece, czyli różne lekarstwa, kosmetyki, artykuły higieniczne, środki opatrunkowe. W tym miejscu często można było usłyszeć jak dzieci mówiły: „Mama dawała mi taki syrop”, „Ja znam takie lekarstwo”. Dzieci z dużym zainteresowaniem słuchały Pani farmaceutki. W ramach podziękowań za tak miłe przyjęcie przedszkolaki wręczyły obsłudze apteki dyplom. Przedszkolaki zostały obdarowane kolorowymi naklejkami oraz słodkim co nieco. Serdecznie Dziękujemy pracownikom apteki przy ul. Onyksowej za poświęconą nam uwagę i ciekawe przedstawienie tematu. Zobacz zdjęcia

Spacerkiem po Starym Mieście

18 września, w czwartek grupa Pepelki wybrała się na zwiedzanie Starego Miasta. Podróż zaczęliśmy wsiadając do autobusu mpk i przemierzając z zaciekawieniem lubelskie ulice, poznając znajome miejsca (o, tu pracuje mój tata, o tam robimy zakupy!). Spacer natomiast zaczął się od deptaku z małym postojem by popatrzeć na ratusz, potem podziwialiśmy Bramę Krakowską oraz staromiejskie kamieniczki. Minęliśmy Trybunał Koronny, Plac po Farze aż dotarliśmy pod Zamek Lubelski. Tam czekało nas zwiedzanie – przede wszystkim zbrojowni, w której interesowały nas armaty, bagnety i rewolwery, piękne zbroje i karabiny („ale czy na pewno są z II wojny światowej?!”). Obejrzeliśmy także meble, szaty oraz pięknie zdobioną porcelanę, a po małym posiłku na dziedzińcu zamku ruszyliśmy z powrotem pod budynek Trybunału, bo tam czekała na nas kolejna atrakcja. Dzięki pomocy mamy Julka mogliśmy zwiedzić podziemia miasta. Było ciemno, korytarze długie, chłodne – ale przedszkolaki z zainteresowaniem oglądały piękne makiety Lublina sprzed kilkuset lat. Choć największe wrażenie zrobiła prezentacja światła i dźwięku o pożarze miasta. Po takich emocjach wyruszyliśmy w drogę powrotną – szczęśliwi i spragnieni kolejnych wycieczek! Zobacz zdjęcia

Wystartowaliśmy...

Wystartowaliśmy :) Oto dziś rozpoczął się nowy rok przedszkolny - dla niektórych już kolejny w entliczku, a dla naszych najświeższych przedszkolaków - pierwszy :) Wszyscy ochoczo kroczyli dziś do przedszkola, by już po chwili powitania "buszować" po znanych już przedszkolnych kącikach i zakamarkach. Na początku były powakacyjne uściski, cała garść opowieści o wakacyjnych podróżach i przygodach a potem... cóż świetna zabawa w gronie entliczkowych przyjaciół. Nasze przedszkolaki urosły, zmężniały, a niektóre zaskoczyły nas tym jak ogromny krok naprzód uczyniły po wakacjach - stały się jeszcze bardziej samodzielne, odważne i śmiałe, co niezmiernia nas ucieszyło. Dzisiejszy dzień był szczególny dla wszystkich, ale najbardziej dla naszych najmłodszych przedszkolaków, które pełne emocji po raz pierwszy już oficjalnie przekroczyły entliczkowe progi. Głęboki oddech... i zaczęło się - zaczęła się przedszkolna przygoda. Choć emocje były przeogromne, bo przecież dziś po raz pierwszy trzeba było na tak długo rozstać się z ukochaną mamą lub tatusiem, wkroczyć w nowe nieznane... Mimo wielu emocji, które przecież w takiej chwili są nieodzowne nasze maluszki spisały się na medal - były naprawdę baaardzo dzielne! Podejmowały pierwsze przedszkolne aktywności - a to zaledwie przedsmak fantastycznych chwil jakie czekają nasze najmłodsze przedszkolaki w entliczku. Na pożegnanie każdy przedszkolak otrzymał dziś pamiątkowy entliczkowy balonik - zapowiedź kolejnych fantastycznych i niezapomnianych przygód jakie czekają na nasze przedszkolaki w tym roku :) Zobaczcie sami jak minął nam pierwszy dzień września :)

Zanim będę uczniem...

Aż trudno w to uwierzyć, ale to już naprawdę koniec.  Już za kilka dni nasze Floreski wejdą w zupełnie nową rolę i rozpoczną - mamy nadzieję-  fantastyczną przygodę z nauką szkolną. Jesteśmy z nich bardzo dumni , gdyż wiemy, że dzieci są doskonale  przygotowane do nauki  szkolnej i o szkole myślą z radością.

Jednak trudno nam się rozstać, ponieważ  spędziliśmy razem wspaniałe 4 lata. Dlatego też zorganizowaliśmy pożegnalne spotkanie pod hasłem   „ Zanim będę uczniem”,  w czasie którego mogliśmy spędzić razem jeszcze kilka chwil.   Na nasze zaproszenie przybyła do przedszkola prawie cała grupa ( 99%wszystkich Floresków). Wiele dzieci odwiedziło przedszkole pierwszy raz po długiej wakacyjnej przerwie, wiec spotkaniu od początku towarzyszyły ogromne emocje, wymiana uścisków, rozmowy,  opowieści z wakacji. Dzieci przybyły do przedszkola ze swoimi plecakami szkolnymi. Był więc też czas na oglądanie, porównywanie, radosne zdziwienie przy odkryciu,  że przedszkolny kolega czy koleżanka  ma taki sam plecak, piórnik, zeszyt, długopis.  I była ogromna radość i duma  z posiadania „skarbów” ucznia.

Chwile wspólnej zabawy oraz  przyjęcie-niespodzianka były dopełnieniem tego niezapomnianego dnia.

Dziękujemy Wam Kochani za wszystkie wspólnie spędzone chwile, liczymy na to, że pozostaniemy w kontakcie. Zapraszamy wszystkie dzieci do częstych odwiedzin w naszym przedszkolu i życzymy dużo, dużo sukcesów w szkole. Zobacz zdjęcia...

Kapsuła czasu Floresków

Jak zatrzymać wspomnienia. Co zrobić, aby przeżycia nie ulotniły się z biegiem czasu. Odpowiedzi na te pytania poszukiwała grupa Floresków, która  po czterech wspólnie spędzonych, wspaniałych latach opuszcza nasze przedszkole i od września rozpoczyna naukę w szkole. Przez te wszystkie lata nazbierała się ogromna ilość pięknych wspomnień.  Część z nich postanowiliśmy symbolicznie zamknąć  w kapsule czasu. Do specjalnego pojemnika włożyliśmy różne przedmioty, które kojarzyły nam się z przedszkolem, między innymi  kodeks grupy, wspólne zdjęcie, prace plastyczne dzieci,  zabawkę, uśmiechniętą i smutną buźkę z systemu motywacyjnego, naklejki- nagrody, balon- który wykorzystywaliśmy przy  wprowadzaniu literek oraz  wiele innych drobiazgów, które kojarzyły nam się z przedszkolem. Ponadto napisaliśmy list, w którym dzieci opowiadały o swoich marzeniach o dorosłym życiu, o planach, o tym czego chciałyby dokonać. Następnie zamknęliśmy szczelnie kapsułę, zabezpieczyliśmy przed zniszczeniem i zakopaliśmy na naszym placu zabaw z nadzieję,  że spotkamy się za kilkanaście lat, kiedy już dzieci dorosną 
i powspominamy z nostalgią przedszkolne czasy.

Naszym kochanym Floreskom życzymy, aby z taką samą pasją i radością  jak do tej pory, uczyły się, poznawały świat, rozwijały swoje umiejętności, wzbogacały wiedzę, nawiązywały nowe, wspaniałe przyjaźnie i były szczęśliwe w szkole. Chcemy Wam także powiedzieć, że drzwi naszego przedszkola zawsze pozostają dla Was otwarte, odwiedzajcie nas często, bo będziemy za Wami bardzo, bardzo, bardzo tęsknić. Zobacz zdjęcia

Co to znaczy być uczniem?

Co  to znaczy być uczniem,  czego można nauczyć się w szkole, jak wyglądają szkolne zeszyty i książki, za co można dostać szóstkę, a za co jedynkę, jakie są w szkole nagrody, czy są kary, czym jest zeszyt uwag, co można kupić w szkolnym sklepiku, jak smakuje jedzenie na stołówce,  jak często jeździ się na wycieczki, czym jest strój galowy, co to jest świadectwo, po co są sprawdziany, jak wygląda sala gimnastyczna…. O tym  wszystkim  dowiedziały się dzieci z grupy „Floreski” na spotkaniu zorganizowanym z uczennicami Szkoły Podstawowej nr 51 im. Jana Pawła II.  W dniu zakończenia roku szkolnego odwiedziły nas Kinga i Natalia- uczennice 3 klasy ( absolwentki naszego przedszkola) i opowiedziały dzieciom o tym, jak  wygląda życie w szkoleJ. Serdecznie dziękujemy Kindze i Natalce, że zechciały do nas przyjść. Dziewczynki bardzo ciekawie i zabawnie opowiadały  wzbudzając zainteresowanie przyszłych uczniów.  Mamy nadzieję , że to spotkanie i wiadomości,  które dzieci zdobyły, zmniejszą nieco stres związany z rozpoczęciem nauki w szkole. Zobacz zdjęcia

Zakończenie roku przedszkolnego

I tak oto upłynął nam kolejny rok w entliczku... Niebywałe jak ten czas szybko płynie... Niedawno witaliśmy się pełni radości, energii i zapału we wrześniu a już przychodzi się nam żegnać... Czas na zasłużone, upragnione przez wielu wakacje :) Mamy nadzieję, że ten rok w entliczku, podobnie jak poprzednie, był dla Was i Waszych dzieci pełen wspaniałych przeżyć, emocji i niezapomnianych przygód :) A że w pamięci nas wszystkich zostaje najbardziej to, co na początku i to, co na końcu, rok 2013/2014 zakończyliśmy również wspaniałą przygodą - piknikiem rodzinnym. W takim gronie spotkaliśmy się po raz ostani, w niezwykle sprzyjających okolicznościach przyrody, w magicznym i wyjątkowym miejscu – Parku Relaksacyjno - Rekreacyjnym NatuRelax w otulinie Kozłowieckiego Parku Narodowego. Pogoda również nam dopisała, z czego niezmiernie się cieszymy. Najpierw przyszedł więc czas na ostatnie w tym roku występy entliczkowych Przedszkolaków, później pełne emocji, łez wzruszenia, ale również radości i nadziei, że to co przed nami, będzie równie wspaniałe jak to, co już za nami - pożegnania z Paniami, pamiątkowe dyplomy, moc uścisków i życzeń, a na koniec wspaniałe rodzinne piknikowanie... Zobacz zdjęcia cz.I. cz II.

Kopciuszek - Rodzice Dzieciom

W piątek w grupie Pepelki miało miejsce niezwykłe wydarzenie. Wszystkie dzieci zostały zaproszone na niesamowite przedstawienie z okazji Dnia Dziecka. Czemu niesamowite? Ano dlatego, że w głównych rolach wystąpili rodzice. Panie: Jowita, Joasia, Małgosia, Marta, Magda i Monika oraz Pan Paweł z Panem Markiem wcielili się w role postaci ze słynnej bajki o Kopciuszku. Na scenie pojawili się w pięknych strojach, grając niesamowicie - niczym profesjonalni aktorzy, a dzieciaki z otwartymi szeroko oczami obserwowały każdą scenę. Przedstawienie było magiczne, pełne pięknie zaśpiewanych piosenek, pełne muzyki i znakomicie zagranych dialogów. Dzieciaki były oczarowane i nagrodziły rodziców gromkimi brawami. Aktorzy otrzymali dyplomy i rysunki od swoich pociech - a po oklaskach, po gratulacjach i podziękowaniach ruszyliśmy na słodki poczęstunek. Chętni rodzice - a chyba wszyscy podjęli wyzwanie - przygotowali dla naszych najważniejszych gości mnóstwo ciast, ciasteczek, babeczek i innych smakołyków. Pepelki były przeszczęśliwe - mogąc ucztować a potem szaleć bez końca. Ta ich radość, te uśmiechnięte oczy to chyba największa nagroda :) Zobacz zdjęcia...

Żandarmeria Wojskowa

To pierwszy taki wyjazd w historii entliczka- pentliczka. W gorący czerwcowy poranek udaliśmy się do Żandarmerii Wojskowej w Lublinie. Emocji było sporo, gdyż wielu chłopców bardzo interesuje się zagadnieniami związanymi z wojskiem.  Na miejscu przechodziliśmy od jednego stanowiska do drugiego, przy każdym inny żołnierz opowiadał o swojej pracy i demonstrował sprzęt, który wykorzystuje w czasie służby.  I tak mieliśmy okazję obejrzeć  laboratorium technika kryminalistycznego i dowiedzieć się trochę o jego pracy. Widzieliśmy także różnego rodzaju pojazdy wojskowe:  samochody i  motocykle. Oczywiście nasze dzieci  wszystko wypróbowały. Zasiadały za kierownicą aut i motocykli, oglądały wnętrza samochodów  z bardzo - bardzo skomplikowanymi urządzeniami. Wielkim powodzeniem cieszył się symulator jazdy, kto chciał mógł poczuć się przez chwilkę prawdziwym kierowca. Oczywiście nie obeszło się bez mierzenia strojów bojowych, hełmów, tarcz, kamizelek itp. Całość spotkania była zorganizowana bardzo dobrze- byliśmy pod ogromnym wrażeniem. Na zakończenie spotkania dzieci wręczyły naszemu przewodnikowi laurkę z podziękowaniem. Dziękujemy dziadziowi Julii-Panu Antoniemu za  pomoc  w zorganizowaniu tego spotkania. Dziękujemy Żandarmerii Wojskowej za umożliwienie nam  przeżycia tej niezapomnianej przygody. Zobacz zdjęcia

Calineczka

W czerwcowe popołudnie rodzice z grupy Filifiaki przygotowali swoim pociechom niecodzienny prezent. Dzieci miały możliwość obejrzeć przedstawienie pt. „Calineczka”, w którym zagrali rodzice. Niespodzianka była przygotowywana specjalnie z okazji Dnia Dziecka. Aktorki przygotowywały się na próbach, podczas wspólnych spacerów, jak również w domowym zaciszu. Było warto – efekt końcowy był fantastyczny. Dzieci oglądały przedstawienie w niezwykłym skupieniu. Scena finałowa zapisze się w pamięci na długo. Wszystkie dzieci zostały zaproszone do wspólnego tańca, a w powietrzu unosiły się motyle. Po przedstawieniu dzieci zostały zaproszone na słodki poczęstunek. Wielkie podziękowania dla mam, które tak wspaniale zaprezentowały się na scenie, sprawiając tym samym ogromną radość dzieciom. Zobacz zdjęcia

Koncert na leśnej polanie

6 czerwca, w grupie Filifiaki odbyło się przedstawienie z okazji Dnia Mamy i Taty. Po wielu próbach dzieci zaprezentowały się na scenie z programem wokalno – tanecznym pt. „Koncert na leśnej polanie”. Przedszkolaki zabrały swoich rodziców na wycieczkę do lasu pełnego tajemnic, który jest zamieszkiwany przez krasnoludki i niezwykłe zwierzęta . Spacer po lesie zakończył się na leśnej polanie, na której odbył się wyjątkowy koncert jazzowy, który zagrał zespół koników polnych. Poprzez piosenki i wierszyki dzieci wyraziły, jak cenny jest czas spędzony razem z rodzicami. Po przedstawieniu dzieci wręczyły rodzicom własnoręcznie zrobione prezenty. Mamy dostały kolorowe broszki, a tatusiowie wzorzyste krawaty. Zobacz zdjęcia

Dzień Dziecka u Floresków

W tym roku postanowiliśmy spędzić  Dzień Dziecka w nietypowy sposób. Wyruszyliśmy na wyprawę do centrum miasta, aby przeprowadzić tam grę miejską. Podzieliliśmy grupę na dwuosobowe zespoły. Każdy zespół otrzymał planszę zawierającą  zdjęcia budynków, pomników i miejsc charakterystycznych dla Lublina.  Spacerowaliśmy trasą podzieloną na 5 odcinków. Po przejściu każdego odcinka dzieci miały zaznaczyć podaną  uprzednio przez nauczyciela liczbę miniętych obiektów. Zadanie wywołało dużo emocji. Pięciu drużynom udało się wykonać zadanie w 100%. Po zakończeniu zabawy udaliśmy się na lody, gofry i rurki z kremem- w zależności od upodobań dzieci. Będziemy miło wspominać te chwile. Zobacz zdjęcia

Dzień Mamy i Taty u Pepelków

W czwartek, 29 maja w grupie Pepelki odbyło się przedstawienie z okazji Dnia Mamy i Taty – przygotowywane przez dzieci bardzo skrupulatnie, poprzedzone wieloma próbami. Tym razem zabraliśmy naszych rodziców w podróż dookoła świata, aby dowiedzieli się jakie skarby kryją poszczególne kontynenty. W Afryce przywitali rodziców tańcem i grą na bębnach tubylcy, w Azji przy dźwiękach orientalnej zachwycał taniec z wachlarzami, w Ameryce można było przestraszyć się gonitwy Indian oraz Kowbojów, a w Europie posłuchać najbardziej znanych hitów. Ale najważniejszy wniosek z naszej niesamowitej podróży to taki – że wszędzie gdzie byliśmy to Mama z Tatą są najcenniejszymi skarbami. Po pełnym muzyki, śpiewu przedstawieniu wręczyliśmy rodzicom własnoręcznie wykonane doniczki z zasianą bazylią…i zaprosiliśmy na słodki poczęstunek, który dzieciaki przygotowały dla swoich najważniejszych gości. Zobacz zdjęcia

Cudowna lampa Aladyna

To tytuł spektaklu na który wybraliśmy się dziś całym przedszkolem do Teatru im. H. Ch. Andersena. "Czarodziej Babadur, chciwy władzy, dowiaduje się, że jego potęga może być nieograniczona, jeśli posiądzie cudowną lampę. Jednak wyrocznia głosi, że tylko wybrany człowiek może dotknąć lampy,  natomiast każdy inny, który skusi się na jej posiadanie straci życie.  Wybrańcem, który może wydobyć z ukrycia magiczny przedmiot jest Aladyn – prosty chłopak, który kocha życie i korzysta z niego, jak tylko się da. To on uwalnia z lampy Dżina i staje się jego panem. Szereg sytuacji, która z wynika z tego faktu prowadzi naszego bohatera aż na dwór sułtana. Lecz przysłowia arabskie mówią: szczęście i bogactwo jednego dnia się pojawia, a za moment znika. Niestety czasem wraz z ukochaną. Tym razem nawet magia może okazać się mało pomocna. A jedyne, co może odwrócić los to - o dziwo - własny spryt i zdrowy rozsądek." Jak zawsze, również i tym razem z niezwykłej historii wypłynęła dla przedszkolaków ważna nauka - chciwość prowadzi do zguby, zaś dobro w walce ze złem zawsze zwycięża! Niezwykła, magiczna wręcz scenografia, zabawna a momentami wywołująca gęsią skórkę fabuła sprawiły, że ten dzień stał się dla naszych przedszkolaków tak ekscytujący. Szczególnie dla maluszków, dla większości których wyprawa do prawdziwego Teatru była pierwszą w życiu. Starszaki natomiast przy okazji wycieczki do teatru, oczekując cierpliwie na pozostałe przedszkolaki, które do teatru dojechały nieco później, odbyły spacer po lubelskim starym mieście, zajrzały w tajemnicze zakamarki, kręte uliczki i odwiedziły Lubelski Zamek. To był dzień! Dłuuuugi, nieco męczący, ale z pewnością wyjątkowy. Lubimy takie wycieczki i z niecierpliwością czekamy na kolejne :) Zobacz zdjęcia

Dzieckiem być...

Słodkości bez ograniczeń? Chodzenie po drzewach? Bieganie za piłką do utraty tchu? Bańki mydlane? Malowanie kredą po chodniku? Ekstrawagancki „makijaż” ;)? Tak, tak… To musiał być Dzień Dziecka! Wprawdzie z małym poślizgiem, bo pogoda nieco pokrzyżowała nam plany… Jednak w myśl zasady „Co ma wisieć nie utonie” choć nie 1 a 5 czerwca, to Dzień Dziecka w grupie Entków się odbył. I to nie byle jak! Ależ była frajda! A to wszystko na pikniku, na który wybraliśmy się dziś z grupą maluszków. Wszystko co, na co dzień, no może nie „zakazane” ale niekoniecznie „mile widziane” dziś mogło dziać się bez żadnych ograniczeń i wszyscy mogliśmy pozwolić sobie na odrobinę, ba nawet na duuuużą dawkę szaleństwa. A dzieciaki takim stanem rzeczy były wręcz zachwycone. Były więc smakowite gofry, piłki, kolorowa kreda, nawet drzewo się znalazło, które było wręcz stworzone do tego, żeby się na nie wspiąć… i bańki mydlane. Dzieci wróciły więc do przedszkola brudne, ale SZCZĘŚLIWE, przejedzone słodkościami, ale SZCZĘŚLIWE, zmęczone, ale SZCZĘŚLIWE. Bilans wychodzi więc mimo wszystko na plus ;) Szkoda, że Dzień Dziecka jest tylko raz w roku… No ale jakby nie patrzeć do następnego już tylko… hmm 360 dni Zobacz zdjęcia

Bajkowe życzenia...

Taki właśnie tytuł nosiło przedstawienie, które przygotowały Entki, dla swoich najbliższych z okazji ich święta - Dnia Mamy i Taty. Choć ospa próbowała za wszelką cenę pokrzyżować nam plany, wydłużając próby i przygotowania - nie daliśmy się! I oto właśnie wczoraj Rodzice mogli zobaczyć efekty naszych Entkowych starań. Nasze maluszki wcieliły się w postacie różnych bajkowych bohaterów, by w wyjątkowy sposób złożyć swoich Mamusiom i Tatusiom życzenia i pokazać jak baaaaardzo ich kochają. Chyba się udało :)  Mamusie ukradkiem ocierały łzy wzruszenia, a wszyscy Rodzice oczarowani nagrodzili nasze Maluszki gromkimi brawami, doceniając ich trud, starania, walkę z niekiedy trudnymi do opanowania emocjami, z tremą. Entki spisały się na medal!  Jak zawsze z resztą :) wzbudzając dumę nie tylko w Rodzicach, ale również w  Paniach, które jak nikt inny wiedziały, ile pracy włożyły nasze kochane Entki w to, by efekt końcowy był tak rewelacyjny, towarzysząc im w tych przygotowaniach od samego początku, widząc jak niełatwo było opanować rolę, zapamiętać kto i kiedy, mówić głośno, mimo, że zjada trema, zaśpiewać na raz tyyyyle piosenek, wchodząc jeszcze na dodatek odpowiednio w dźwięk... i długo można by tu jeszcze wymieniać :) Tym bardziej mamy nadzieję, że wiecie i pamiętacie drodzy Rodzice jak wspaniałe macie dzieciaki i ile radości potrafią Wam dać, pomimo tego, że często tak trudno być Mamą, tak trudno być Tatą. Takie chwile jak ta, wspólnie przeżyte bez wątpienia sprawiają, że przypominacie sobie, jak wielkimi jesteście szczęściarzami będąc Mamą I Tatą... Brunia... Karolka... Marysi... Irka... Kubusia... Grzesia... Stasia... Boryska... Weroniki... Zuzi... Kuby... Ali... Karola... Lenki... Martynki... Tosi... Dimy... i że te małe istoty kochają was zawsze i bezwarunkowo (gdybyście kiedyś zapomnieli, spójrzcie na prezenty, które od nich w tym dniu dostaliście ;) Dziękujemy, że byliście z nami w tym wyjątkowym Dniu! Zobacz zdjęcia

Dzień Dziecka u Pepelków

W poniedziałek w grupie Pepelki świętowaliśmy Dzień Dziecka. Zaczęło się od toru przeszkód, kibicowania i szybkiego pokonywania różnorodnych trudności. Potem dzieciaki malowały wielkie obrazy – łąkę i kosmos, zatem inwencja twórcza miała pole do popisu, a nasze łapki, buźki i wszystko dookoła było w farbie. Ale w końcu to Dzień Dziecka! Ale najfajniejszą niespodzianką było wspólne robienie gofrów – każdy mógł wybrać ulubione składniki, a potem ze smakiem się zajadać słodkościami. Na koniec dnia każde dziecko dostało zaproszenie na spektakl – główną niespodziankę dla naszych Pepelków. Spektakl zagrany spektakularnie będzie przez naszych rodziców – już 13 czerwca! Zobacz zdjęcia

Dzień Mamy i Taty u Floresków

Czy można uśpić aktorów nie usypiając przy tym publiczności? Można! Doskonałym dowodem na to był  występ Floresków przygotowany z okazji Dnia Mamy i Taty. Tym razem dzieci przygotowały przedstawienie o  śpiącej Królewnie- jednak w wersji nieco odmienionej. Do bajki trafili rycerze, niania z referencjami, czarodzieje a nawet żaba.  Tradycyjnie był też król, królowa i królewna. Był też książę, który obudził królewnę ale nie chciał się z nią ożenić i zdecydował się dopiero po zdecydowanej interwencji rycerzy, którzy skutecznie go „przekonali”. Były też wróżki, których marzeniem był nie książę- lecz chłopak z gitarą, o którym zaśpiewały w scenie finałowej. Floreski ponownie dały dowód na to, że są bardzo utalentowane aktorsko. Wspaniała interpretacja, żywe dialogi, bardzo dobrze opanowany ruch sceniczny- to wszystko świadczy o ich niesamowitym talencie. W drugiej części naszego spotkania dzieci brawurowo wykonały kilka piosenek o miłości ( w tym jedna po angielsku). Zaś wspaniałym dopełnieniem występu były tańce, które z dziećmi przygotował Pan Konrad.  Oklaskom nie było końca.  Rozdanie Rodzicom upominków oraz wspólne pamiątkowe zdjęcia zakończyły ten  wyjątkowy dzień, w którym radości towarzyszyła świadomość, że to już ostatnie takie nasze spotkanie. Serdecznie dziękujemy Rodzicom Hani, Mateusza oraz Roberta za ofiarowanie nam pamiątkowych zdjęć i filmu z występu. Zobacz zdjęcia

Z wizytą w Komendzie Miejskiej Policji...

W środę Floreski wraz z Filifiakami wybrały się na pierwszą wspólną wyprawę. Przedszkolaki odwiedziły Komendę Miejską Policji w Lublinie. Po dotarciu na miejsce zostaliśmy powitani przez Panią policjantkę, która przewodniczyła naszej wycieczce. Idąc za nią krętymi korytarzami co chwilę spotykaliśmy sympatycznych policjantów ubranych w charakterystyczne mundury. Pierwszą atrakcją tego spotkania był radiowóz. Każde dziecko mogło wejść do środka, usiąść na miejscu kierowcy i zobaczyć sprzęt, którym posługuje się policja. Następnie udaliśmy się do miejsca, gdzie czekało nas pobranie odcisków palców, które dostaliśmy na pamiątkę. Pani Renia zakładając na siebie kuloodporną kamizelkę i hełm oraz biorąc do ręki pałkę, zobrazowała nam jak wygląda policjant idący na interwencje. Na końcu zobaczyliśmy przyjazny pokój przesłuchań dla dzieci, dowiedzieliśmy się do czego służy i kto najczęściej z niego korzysta. Cieszymy się, że mogliśmy poznać miejsce, w którym pracują policjanci. Bardzo dziękujemy rodzicom Julii Wójcik za pomoc w zorganizowaniu naszej wyprawy. Zobacz zdjęcia