Aktualności

Filifiaki opiekują się niemowlakiem

W poniedziałek odwiedziła nas Pani Agata, ale nie sama...Przyszła ze swoim małym synkiem Ernestem – braciszkiem naszego Oskarka. Pani Agata pokazała, jak należy opiekować się takim maluszkiem. Każdy Filifiak miał okazję małego Ernesta uczesać, umyć mu buzię i oczka, zapiąć śpioszki. Nasze przedszkolaki mogły także zobaczyć i sami spróbować, jak zmienia się pampersa. Trzeba przyznać, że dzieci bardzo dobrze poradziły sobie z tymi zadaniami, były bardzo delikatne dla 10 – tygodniowego maluszka. Pani Agata opowiedziała również o tym, jakie są ulubione zabawki Ernesta, co potrafi a czego nie. Filifiaki dowiedziały się, że opieka nad takim maluszkiem, to bardzo odpowiedzialne zadanie. Nasz mały gość był bardzo cierpliwy i chyba spodobało mu się u nas, a Filifiaki były zachwycone wizytą takiego małego człowieka. Zobacz zdjęcia

Tata Gabrysi

W ramach akcji poznawania zawodów rodziców, Melmaki gościły tatę Gabrysi. Pan Andrzej pracuje na budowie, którą osobiście kieruje. W drzwiach naszej sali pojawił się w specjalnym stroju i kasku. Opowiedział nam wiele ciekawych rzeczy o swoim zawodzie. Dowiedzieliśmy się, że najważniejsze w jego pracy jest dbanie o bezpieczeństwo wszystkich pracowników. Tata przyniósł ze sobą strój, który nosi w pracy, a więc kask, odblaskowe widoczne ubranie, ochronne okulary, rękawice i specjalne, ciężkie buty, które chronią stopy. Wszystkie ubrania mogliśmy oczywiście przymierzyć, co było niewątpliwie ogromną atrakcją. Mogliśmy też potrzymać prawdziwą cegłę i sprawdzić czy rzeczywiście jest ciężka. Dodatkowo tata pokazał nam tablice ostrzegawcze wieszane na placu budowy i wytłumaczył co oznaczają. W prezencie od taty Gabrysi każde z dzieci dostało odblaskowe kamizelki, dzięki którym możemy być bezpieczni nie tylko na budowie, ale też na drodze. Otrzymaliśmy też specjalną taśmę ostrzegawczą, która w przedszkolu posłuży nam do zabawy. Dziękujemy serdecznie panu Andrzejowi za spotkanie i podzielenie się swoją pracą. Zobacz zdjęcia.

Szekspir dla Mamy i Taty

W czwartkowe popołudnie w grupie Pepelków miało miejsce doniosłe wydarzenie. A mianowicie nasi zerówkowicze zaprosili na przedstawienie z okazji Dnia Mamy i Taty swoich ukochanych rodziców. Co tym razem zaprezentowały dzieci? Oooo, to było wyzwanie – albowiem zmierzyli się z samym mistrzem pióra Williamem Shakespear’em. Wystawiliśmy dwie sztuki „Romeo i Julię” oraz „Poskromienie złośnicy” – w dużych oryginalnych fragmentach z oprawą narracyjną – a zatem było jak w prawdziwym teatrze. Dostojni panowie przypominający Muszkieterów, piękne i powabne suknie młodych dam, znakomita gra aktorska i piosenki – to wszystko można było podziwiać na scenie. Były zatem chwile wzruszeń, tragedii, mrożące krew w żyłach sceny akcji, były salwy śmiechu podczas komediowych dialogów i  było dynamiczne tango. A ponieważ to już takie ostatnie przedstawienie – były podziękowania, wzruszenia i wspomnienia tych 4 wspólnie spędzonych lat. Po sztuce dzieci obdarowały swoich rodziców prezentami – Skarbnicami Marzeń, do których mamy nadzieję będą trafiać wasze karteczki z pragnieniami, a przede wszystkim, że te pragnienia będziecie razem spełniać. Podczas słodkiego poczęstunku były niekończące się rozmowy i szaleńcza zabawa Pepelków, które na scenie spisały się znakomicie. Zobacz zdjęcia

Poznajemy zawody rodziców

W grupie Melmaków rozpoczęliśmy akcje poznawania zawodów rodziców. Pierwszym naszym gościem był tata –policjant, który opowiedział dzieciom o swojej pracy i przyniósł ze sobą bardzo dużo ciekawych przedmiotów, związanych z pracą policjanta. Oglądaliśmy policyjne kajdanki, kamizelki kuloodporne, świecące tajemnicze pałki, policyjne czapki i wiele, wiele innych . Wielką radość wzbudził lizak, mimo, że nie miał nic wspólnego ze słodyczami. Dowiedzieliśmy się dlaczego na policyjnych czapkach jest orzeł, kto może zostać policjantem. Odkryliśmy także, że policjanci w czasie swojej pracy mogą jeździć nie tylko samochodem, ale także motocyklem, rowerem, konno a nawet mogą pływać motorówką.  Na koniec spotkania każe dziecko zostało uroczyście pasowane na policjanta,  a  w prezencie od naszego gościa, wszystkie Melmaki otrzymały odblaski- aby być bezpiecznym na drodze. Zobacz zdjęcia

Mali ratownicy

We wtorek odwiedził nas tata Wiktorka, który jest ratownikiem medycznym. Przyszedł do nas, by opowiedzieć przedszkolakom o swojej pracy, ale przede wszystkim, by nauczyć ich reagowania w sytuacjach zagrożenia życia ludzkiego i by zachęcić najmłodszych do tego, by nie przechodzili obojętnie wobec ludzkiego cierpienia. To była niezwykle ważna lekcja! Na początku pan Łukasz pokazał nam wnętrze karetki pogotowia i wyposażenie swojej ratowniczej torby, później przypomniał najważniejsze numery alarmowe, które każdy nawet najmłodszy znać powinien (ku pamięci i przestrodze każdy Entek otrzymał od pana Łukasza karteczkę z tymi numerami do powieszenia w widocznym miejscu w domu). Potem wyjaśnił nam, jak należy postępować w najczęściej zdarzających się sytuacjach zagrożenia zdrowia lub życia. Pan Łukasz, jak się okazało ma w domu godnego następcę, bowiem Wiktor w roli asystenta ratownika sprawdził się znakomicie. Razem z tatą instruował kolegów i koleżanki, jak prawidłowo opatrzyć ranę. Każdy z nas mógł sprawdzić się w roli małego ratownika i przećwiczyć zakładanie opatrunku w praktyce. Na koniec Pan Łukasz pokazał nam krok po kroku, jak należy postępować gdy znajdziemy nieprzytomnego człowieka, sami również na fantomie, który przyniósł do entliczka mogliśmy spróbować wykonać akcję resuscytacyjną. Nasi mali ratownicy chętnie i odważnie wzięli w niej udział. Entkowi rodzice mogą być dumni ze swoich pociech, które doskonale sprawdziły się w roli ratowników i wiedzą już w jaki sposób należy udzielić pierwszej pomocy. Dziś po tym niezwykłym spotkaniu każdy Entek doskonale wie, że życie ludzkie to ogromna wartość, a praca ratowników medycznych to niezwykle ważna i odpowiedzialna służba. Panu Łukaszowi serdecznie dziękujemy, takie akcje informacyjne i prewencyjne bez wątpienia są niezwykle ważne. Mamy nadzieję, że zaprocentują w przyszłości, a dziś jesteśmy spokojni – nasze Entki nigdy obojętnie nie przejdą obok człowieka znajdującego się w potrzebie. Zobacz zdjęcia

Bucik Kopciuszka...

... to tytuł spektaklu, który obejrzała grupa Melmaków w Teatrze Lalki i Aktora. Emocji było co niemiara- bo to nasz pierwszy wspólny wyjazd, bo jechaliśmy dużym autokarem, bo bez mamy i taty, bo dla niektórych dzieci była to pierwsza wizyta w teatrze….. Jednak największe zaskoczenie przeżyliśmy już w trakcie spektaklu. Każde dziecko dobrze zna  historię Kopciuszka i wydawało nam się, że nic nie jest w stanie nas zaskoczyć. A jednak.  W przedstawieniu w rolach głównych wystąpiły bowiem …buty i buciki oraz akcesoria z nimi związane. Był tata – but, mama- pantofelek, była córeczka- bucik. Macochę brawurowo zagrała łyżka do butów, a złe siostry- bucikowe  wkładki. Oprócz tego  najważniejszym elementem dekoracji były różnej wielkości pudła i pudełka, które w miarę potrzeb stawały się domem, zamkiem, samolotem, karetą, górą i czym jeszcze trzeba było. Tak kreatywnej zabawy przedmiotami jeszcze w teatrze nie widzieliśmy.  Do tego mogliśmy uczestniczyć w spektaklu będąc tuż obok aktorów. Sala teatralna została tak przygotowana, ze nie było tradycyjnej sceny i krzesełek dla publiczności, ale wszyscy byliśmy razem i to także tworzyło niesamowitą atmosferę. Mamy nadzieję, że nasze kolejne wizyty w teatrze będą również tak samo udane. Zobacz zdjęcia

Koszyk z książkami

Bajki, baśnie, legendy, opowiadania pełne wyjątkowych historii i przygód, leksykony i encyklopedie - kopalnia wiedzy…  Gdzie ich szukać? W książkach oczywiście! Pod koniec kwietnia przypada Światowy Dzień Książki, Entki postanowiły uczcić ten dzień, bo książki uwielbiają i chętnie po nie sięgają. W końcu nic tak wspaniale nie kształtuje naszej wyobraźni jak literatura… W związku z tym nasze zaproszenie przyjęła pani Jola – pracująca w zaprzyjaźnionej Filii Biblioteki Publicznej im. H. Łopacińskiego, przy ulicy Bursztynowej. Przybyła do nas w piątek z koszykiem… a właściwie torbą pełną skarbów – jakich? Książkowych oczywiście! Nasze spotkanie rozpoczęliśmy od wysłuchania wzruszającej historii trudnej, choć pięknej miłości Księżniczki Koronki i Księcia Hafcika, mogliśmy wykonać inspirowane ich historią papierowo – koronkowe serwetki. Później przyszedł czas na trochę czarów - do nich wykorzystaliśmy czarodziejską księgę pt. „Kolory”,  trochę gimnastyki w towarzystwie bohaterów książki o zwierzętach. I w końcu gwóźdź programu  - najprawdziwsze trójwymiarowe dinozaury, zamknięte oczywiście w… książce i wyścig aut po książkowym torze J Ależ było fantastycznie! Pani Joli serdecznie dziękujemy za rozniecanie w nas ducha czytelnictwa a wszystkich przedszkolaków i ich rodziców zapraszamy do biblioteki -tam dopiero można znaleźć prawdziwe książkowe skarby… Zobacz zdjęcia.

Ballada o piecu kaflowym...

Fajerka, pogrzebacz, popielnik, zdun – a cóż to takiego? Te wszystkie tajemnicze pojęcia stały się dla nas jasne za sprawą pana Benona Bujnowskiego, który przeprowadził zajęcia dla przedszkolaków, w bibliotece przy ul. Bursztynowej. Zajęcia edukacyjne były inspirowane wystawą kartonów ilustracyjnych do książki Agnieszki Zawadzkiej pt. "Ballada o piecu kaflowym". Za sprawą prowadzącego mogliśmy poczuć się jak w innej epoce. Dzieci miały okazję dowiedzieć się jak wyglądały kiedyś piece kaflowe i jaką spełniały funkcję w życiu codziennym oraz zobaczyć i dotknąć elementów, z których budowane były niegdyś piece. Piec zazwyczaj kojarzy się z przyjemnym ciepłem , zwłaszcza w zimowe wieczory jak również z zapachem gotującego się na nim obiadu. My mieliśmy szanse przekonać się, że piec może również „opowiadać” niezwykłe historie. Efektem tego magicznego spotkania z historią, literaturą i sztuką jest ściana pieca, która  zbudowana jest z kafli ozdobionych  przez dzieci. Każdy kafel opowiada swoją własną, niezwykłą historię. Piec zdobi obecnie naszą przedszkolną galerię. Jeszcze raz dziękujemy panu Benonowi za możliwość odbycia tej podróży w czasie. Zobacz zdjęcia

W Straży Pożarnej...

Który chłopiec w dzieciństwie nie marzył o tym, by zostać strażakiem? Mówimy strażak - myślimy: odwaga, siła i poświęcenie dla innych - same najpiękniejsze cechy charakteru! A 4 maja w polskiej tradycji to dzień św. Floriana patrona wszystkich strażaków, dzień w którym możemy docenić ich trud i ogromnie ważną służbę, jaką pełnią na rzecz nas wszystkich. Przedszkolaki z entliczka z tej okazji wybrały się w minioną środę do Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie przy ul. Szerbowskiego, by poznać od kuchni ich pracę i przekonać się, że to, co mówi się o strażakach to nie są puste słowa. Na miejscu przywitało nas dwóch przesympatycznych strażaków i zaczęło się. Najpierw mogliśmy obejrzeć wozy strażackie i całe ich ogromne wyposażenie. Dowiedzieliśmy się, że w wozie strażackim mieści się ogromna ilość tajemniczych narzędzi i sprzętów. Mieliśmy okazję spróbować podnieść ważące aż 19 kg nożyce, do rozcinania pojazdów po wypadkach. Każdy przedszkolak mógł zasiąść za kierownicą wozu strażackiego, przywdziać hełm i choć przez chwilę poczuć się, jak prawdziwy strażak. Największą atrakcją był jednak strażacki wąż :) Oj entliczkowe przedszkolaki zrobiły na placu KM PSP niezły potop :) Posłuchaliśmy również strażackiej syreny i obserwowaliśmy rozkładanie przeogromnie długiej drabiny. Widzieliśmy także, z jaką szybkością strażacy zjeżdżają po rurze, gdy usłyszą alarm. Sami również mogliśmy spróbować, choć wprawdzie z trochę niższej niż oni wysokości ;) Było fantastycznie! Na koniec z naszymi kochanymi strażakami zrobiliśmy sobie wspólne zdjęcie. Dziękujemy im z całego serca, za to, że są i że zawsze możemy na nich liczyć. Mając takich wspaniałych strażaków możemy być spokojni o nasze bezpieczeństwo. Kto wie, może w naszych przedszkolakach zaszczepiliśmy myśl, by i oni w przyszłości podjęli się tej wspaniałej służby. Czas pokaże... Zobacz zdjęcia Filifiaki/Entki

Melmaki w bibliotece

W piękny słoneczny poranek dzieci z grupy Melmaki udały  się na swoją pierwszą lekcję biblioteczną. Dotyczyła ona ochrony środowiska i była podsumowaniem całego tygodnia przedszkolnych zajęć poświęconych temu zagadnieniu.  Dzieci nie tylko poznały miejsce w którym „mieszkają książki”,  ale dowiedziały się także wielu mądrych i ciekawych informacji  na temat naszej planety i tego, jak mogą chronić środowisko.  Powitały nas  przyjazne i uśmiechnięte Panie bibliotekarki, które szybciutko potrafiły wzbudzić w dzieciach zainteresowanie proponowanym tematem.  Wszystkim bardzo podobały się książki z przestrzennymi ilustracjami oraz takie,  z których można było usłyszeć odgłosy prezentowanych na ilustracjach zwierząt. Dzieci przekonały się, że książki to prawdziwe skarby.  Dodatkową atrakcją było oglądanie wystawy prac wykonanych z surowców wtórnych, którą umownie nazwaliśmy „Zwierzaki- śmieciaki”.  To była nasza pierwsza- ale na pewno nie ostatnia lekcja biblioteczna. Zobacz zdjęcia

Rozśpiewane zwierzątkowo

Już po raz drugi entliczek został gospodarzem i organizatorem Międzyprzedszkolnego Przeglądu Piosenki Przyrodniczej "Eko - nutki". Zachęceni przemiłymi doświadczeniami z poprzedniego roku postanowiliśmy uczynić z naszego minifestiwalu entliczkową tradycję. Tym razem tematem przewodnim było "Rozśpiewane zwierzątkowo". Podobnie jak w ubiegłym roku również i teraz uczestnicy dopisali i tłumnie, wraz z własną publicznością przybyli do naszej ulubionej i zaprzyjaźnionej Filii Miejskiej Biblioteki Publicznej im. H. Łopacińskiego przy ulicy Bursztynowej, w której  ponownie i  z wielką radością zgodziła się nas gościć jej kierowniczka - pani Wiesia. Na miejscu czekały na nas znane nam doskonale panie, choć dziś nieco odmienione: pani Biedronka Gosia, pani Zebra Kasia, które poprowadziły naszą imprezę oraz pani Renia, która zadbała o każdy szczegół organizacyjny, by przebiegała ona sprawnie. Na początku przypomnieliśmy sobie piosenkę, której uczyliśmy się w ubiegłym roku i ustaliliśmy nowe hasło: „Wszystkie dzieciaki kochają zwierzaki!” Po tym krótkim wstępie rozpoczęły się występy naszych małych artystów, startujących w dwóch kategoriach wiekowych 3/4 latki oraz 5/6 latki. Nasze Przedszkole reprezentowały dwa zespoły z grup Entków (Tosia i Marysia) oraz Filifiaków (Julka, Misia oraz Hania). Dziewczynki oczywiście spisały się na medal, okazały się prawdziwymi zwierzakami... scenicznymi oczywiście! :) Jesteśmy z nich bardzo dumni i szczerze im gratulujemy, bo znalazły się w czołówce najlepszych wykonawców. Po występach nie zabrakło też fantastycznej zabawy, quizu z nagrodami i oczywiście zdrowego poczęstunku. Swoje 5 minut mieli też nasi mali tancerze, z grupy Pepelków, którzy pod wodzą pana Konrada  zrobili prawdziwe show! Wszyscy uczestnicy zostali nagrodzeni ogromnymi brawami i drobnymi upominkami. Pełni wrażeń, zmęczeni, ale szczęśliwi wróciliśmy do Przedszkola. To był wspaniały dzień! Zobacz zdjęcia

Jak opiekować się niemowlakiem?

Mały człowiek – wielka sprawa :) Każdy Entek doskonale rozumie już znaczenie tych słów. Dlaczego? Bo taki właśnie mały człowiek odwiedził nas w piątek ze swoją mamą… Tym małym człowiekiem był Igorek – braciszek naszego Boryska, wraz ze swoją mamą - panią Kingą. Przyszli do nas by uświadomić nam jak ogromnie ważnym, wymagającym i odpowiedzialnym zadaniem jest opieka nad takim maluszkiem. Pani Kinga opowiedziała nam dokładnie o tym co potrafi 4-miesięczny niemowlak, oraz jak wygląda jego pielęgnacja. Entki dowiedziały się więc, jakie są jego ulubione zajęcia i zabawy, co je, w jaki sposób komunikuje się z otoczeniem, co potrafi a czego nie.  Igorek dzielnie zniósł spotkanie z Entkami i chyba się mu u nas podobało, bo z ciekawością oglądał nasz entkowy świat i uśmiechał się do nas. Entki natomiast były nim oczarowane – szczególnie dziewczynki. Całą zdobytą w czasie tego spotkania wiedzę mogliśmy sprawdzić w praktyce opiekując się przyniesionymi do przedszkola lalkami. Dla dziewczynek była to oczywista oczywistość, od razu wiedziały o co chodzi, z wielką ostrożnością, delikatnością i ogromną czułością obchodziły się ze swoimi podopiecznymi. Jak widać już w tak maleńkich kobietkach pojawia się matczyny instynkt :) Choć trzeba przyznać, że chłopcy radzili sobie również całkiem nieźle. To spotkanie było bardzo owocne. Rzeczywiście „dziecko to taki sympatyczny początek człowieka”, ale nasze Entki zrozumiały dzięki niemu bardzo ważną rzecz - że taki mały człowiek choć uroczy i rozkoszny – nie jest lalką ani zabawką, którą można „pobawić się chwilę”, tylko że jest najprawdziwszym człowiekiem, tyle że trochę mniejszym i całkowicie zależnym od innych ludzi, szczególnie od swojej mamy, zaś opieka nad nim to nie lada wyzwanie a każdej utrudzonej mamie winni jesteśmy ogromny szacunek. Pani Kindze i Igorkowi natomiast dziękujemy, że znaleźli czas by nas odwiedzić :) Zobacz zdjęcia

Przychodzi Pluszak do lekarza...

W miniony czwartek do Entków zawitał kolejny wyjątkowy gość – tym razem odwiedziła nas Mama Marysi – pani Sylwia, która jest lekarzem. Entki podczas zajęć w minionym tygodniu rozmawiały o ciele człowieka, spotkanie z ekspertem czyli naszą Panią Doktor dopełniło więc wiedzę Entów w tej dziedzinie. Pani Sylwia na początku przybliżyła nam swój zawód. Wyjaśniła kiedy i po co chodzimy do lekarza, a potem opowiedziała szczegółowo, jak przebiega wizyta dzięki czemu Entki wiedzą już, że nie warto się jej obawiać, bo to nic strasznego :) Dzięki pani Sylwii, Entki dowiedziały się także, jakie są zasady bezpiecznego korzystania z lekarstw – wiedzą już, że absolutnie nie mogą samodzielnie ich zażywać. Mama Marysi przyniosła do nas także różne ciekawe przedmioty, których używa w gabinecie. Mieliśmy więc okazję za pomocą stetoskopu posłuchać bicia swojego serduszka, a także specjalnym aparatem zmierzyć ciśnienie krwi. Najciekawsze było jednak przed nami :) Dlaczego? Otóż tego dnia wraz z Entkami do przedszkola przybyła cała gromada chorych pluszaków, więc nasza pani Doktor Sylwia otworzyła swój gabinet w Sali i każdego pluszaka dokładnie zbadała, opatrzyła, a zalecenia zapisała na recepcie. Entki były zachwycone i oczywiście zobowiązały się do ich przestrzegania :) Mamy nadzieję, że nasze pluszaki dzięki naszej wspaniałej Pani Doktor szybko wrócą do zdrowia. Pani Sylwii z całego serca dziękujemy za to przesympatyczne spotkanie. Wiedza sprawdzona i przećwiczona w praktyce z pewnością zostanie z nami na dłużej. Zobacz zdjęcia

Tydzień eksperymentów u Melmaków

Czy możemy rzucać do siebie wodą jak piłką? Jak  zrobić kolorowy lód? Czy można  uwięzić powietrze, co pływa, a co tonie w wodzie,  czego potrzebuje świeczka, by palić się jasnym płomieniem, jak wyczarować magiczne plamy,  jak bez czarów podwoić ilość ciecierzycy, czy woda może pompować balony,  co to jest parowanie, a co skraplanie, jak zrobić wybuch w butelce, czy istnieje królestwo wiatru i jak może wyglądać …to tylko nieliczne pytania,  na które odpowiedzieliśmy sobie w czasie tygodnia eksperymentów.  W myśl zasady „ Powiedz mi -  a zapomnę. Pokaż – a zapamiętam. Pozwól mi zrobić a zrozumiem”. Eksperymentowanie to nie tylko fantastyczna zabawa ale także radość z niezwykłego sposobu odkrywania świata. Zaangażowanie dzieci, ich pytania „ Jakie dzisiaj będą eksperymenty”, autentyczna radość ze zrozumienia pewnych zjawisk to dla nas powód, by w przyszłości zorganizować kolejny tydzień z eksperymentami. Zobacz zdjęcia

Jak Entek został dentystą...

Niemożliwe? A jednak :) Już spieszymy z wyjaśnieniem jak do tego doszło... Entki w tym miesiącu podczas zajęć realizują tematykę dotyczącą człowieka, jego organizmu oraz dbałości o zdrowie. Jako, że w tej dziedzinie wśród entkowych Rodziców mamy sporą rzeszę specjalistów, postanowiliśmy wykorzystać ich nieco i zaprosić do nas w roli ekspertów :) Jako pierwsza nasze zaproszenie przyjęła mama Ali - pani Marta, która z zawodu jest lekarzem stomatologiem, a więc dba o nasze piękne i zdrowe uśmiechy. W piątkowe przedpołudnie odwiedziła nas wyposażona w torbę pełną niezwykłych skarbów i zaczęło się... Najpierw wszyscy jak na prawdziwych dentystów przystało przywdzialiśmy gumowe rękawiczki, a potem zabraliśmy się do pracy. Jakiej? O tym za chwilę. Pani Marta pokazała nam najpierw mnóstwo ciekawych przedmiotów  i narzędzi które wykorzystuje w pracy. Powiedziała ile ząbków mają dzieci, a ile dorośli ludzie, obejrzeliśmy sztuczną szczękę, a w niej poszczególne rodzaje zębów, Mama Ali wyjaśniła także za czym nasze zęby nie przepadają i co robić, aby zawsze były piękne i zdrowe. Po tej garści najważniejszych informacji pokazała nam swoją pracę - od kuchi :) Wszak siedząc na dentystycznym fotelu czujemy tylko, że w naszej jamie ustnej dzieją się dziwne rzeczy, nie mieliśmy jednak dotychczas świadomości jakie to "rzeczy"? A dziś już wiemy, bo sami to sprawdziliśmy :) Pani Marta przyniosła do nas gipsowy odlew szczęki, a w niej zęby pełne dziur i ubytków - robota podstępnych bakterii. Ale z pomocą mamy Ali wszystkie (no prawie wszystkie...) te ubytki szybko wypełniliśmy i wyleczyliśmy. Nasza ekspertka wyjaśniła nam krok po kroku, jak to się robi, a potem sprawdziliśmy te wszystkie informacje w praktyce. Nasza zbiorowa - kolorowa plomba prezentowała się naprawdę efektownie. Zabawa była fantastyczna - no i jak tu nie kochać dentystów? Po takim spotkaniu Entki doskonale wiedzą, że o ząbki trzeba dbać i na pewno nie będą bały się więcej wizyty u stomatologa. Byle by tylko spotykać się w nimi w takich właśnie jak ta sprzyjających okolicznościach a nie z powodu bolącego zęba. Pani Marcie za tę cenną lekcję z serca dziękujemy :) Zobacz zdjęcia.

Artelandia

Artelandia to niezwykła kraina. By się do niej dostać wystarczy odrobina wyobraźni, szaleństwa i ciekawości, pełna jest niezwykłych dźwięków, dziwnych przedmiotów a czas w niej upływa na beztroskiej zabawie. O tym wszystkim mogły się przekonać Entki, które tuż przed  Świętami Wielkanocnymi wybrały się do Lubelskiego Centrum Kultury. Na miejscu czekał na nas pan Michał - człowiek z pasją i głową pełną pomysłów, znający każdy zakątek tej niezwykłej krainy jak własną kieszeń i który zechciał nas po niej „oprowadzić”, uzbrojony w nie byle jakie oręże – całe mnóstwo dziwnych instrumentów, zrobionych  tak naprawdę z „niczego”  oraz w nieco mniej dziwny, aczkolwiek równie jeśli nie bardziej fascynujący saksofon. Była więc zabawa w „recyklingową” orkiestrę i w dyrygenta z najprawdziwszą batutą, dźwiękowy quiz z tajemniczymi jajkami – niespodziankami, pojedynek pod hasłem „kto głośniej”, podczas którego mogliśmy wykrzyczeć się jak nigdy czy dźwiękowe kalambury. To był naprawdę miło spędzony czas :) O czym świadczy całe mnóstwo uśmiechniętych entkowych twarzyczek – zobaczcie sami :) Zobacz zdjęcia

Przedstawienie wielkanocne

„Oczka jak paciorki. Cieniutkie nóżki i okrągłe brzuszki.
Żółte puszyste piórka! To ja Wielkanocna Kurka!...”

Wielkimi krokami zbliża się Wielkanoc. Z tej okazji dzieci z grupy „Filifiaki”przygotowały dla przedszkolaków niespodziankę – przedstawienie pt. „Wielkanocne kurki”. Dzieci długo przygotowywały się do występu, aby wypaść jak najlepiej. Uczyły się wierszyków, piosenek i układów tanecznych. I gdy w końcu nadszedł ten dzień - 31 marca, dzieci przebrane za kurki, koguciki, baranka, zająca, dyngusiarzy – wystąpiły na scenie. „Filifiaki” doskonale wcieliły się w swoje role. Na koniec dziewczynki złożyły piękne życzenia. Wszystkim bardzo się podobało, dzieci zostały nagrodzone gromkimi brawami, a na bis zaśpiewały jeszcze piosenkę. Po przedstawieniu odbył się konkurs wiedzy o świętach wielkanocnych. Chętni, którzy wzięli udział w konkursie zostali nagrodzeni słodką niespodzianką. Było bardzo miło, a to wspólne spotkanie przypomniało nam wszystkim o polskich wielkanocnych zwyczajach. Zobacz zdjęcia

Wielkanocne zajączki

W poniedziałkowe, przedświąteczne przedpołudnie zawitała do nas pani Kinga – mama Boryska, jak zwykle niezawodna, z kolejną fantastyczną kulinarną inspiracją. Mama Boryska przyniosła do nas gotowe muffinki, które z jej pomocą zamieniliśmy w puchate, wielkanocne zajączki. A jak to zrobiliśmy? Okazało się, że jest to dziecinnie proste, a wygląda naprawdę efektownie. Zgodnie stwierdziliśmy, że taki  zajączek może bez wątpienia wystąpić w roli słodkiego świątecznego upominku dla najbliższych. Najpierw pani Kinga zabrała się za zrobienie puszystego kremu z serka mascarpone i cukru pudru. Już po chwili krem  wylądował na naszych babeczkach a na nim kilka dodatków – wiórki kokosowe (czyli futerko naszego zajączka)); czekoladowe kulki – płatki śniadaniowe (zastąpiły naszym zajączkom oczka)); kolorowe lentilki (czyli noski)); piankowe słodkości, z których zrobiliśmy uszka i na koniec kolorowa posypka (nic innego jak zajączkowe wąsiki). Entki krok po kroku realizowały wskazówki mamy Boryska, nie omieszkały przy tym podjeść co nieco, w końcu wokoło tyle smakowitości… :)  w efekcie niektórym zajączkom trzeba było dorabiać trochę futerka, bo dziwnym trafem gdzieniegdzie „wyłysiały”, „zgubiły” oczko, uszko czy wąsik, ale wyszły przewspaniałe i przeeeeepyszne. Mniam! Przedświąteczne wypieki są naprawdę super! Polecamy wszystkim :) Jeszcze raz dziękujemy pani Kindze, że w ferworze przedświątecznych przygotowań znalazła dla nas trochę czasu, było jak zwykle sympatycznie i baaaardzo smacznie :) Zobacz zdjęcia

Jestem sobie Ogrodniczka, mam nasionek pół koszyczka....

Wiosna w pełni, wszystko budzi się do życia,  a u naszych czterolatków podczas zajęć tematyka „Wiosna w ogródku”. Z tej okazji w minioną środę u Entków pojawił się niecodzienny gość – pani Laura, z zamiłowania ogrodniczka, prowadząca niedaleko Kazimierza ogród edukacyjny „Na skraju”, a prywatnie wspaniała i zaangażowana Babcia Stasia. Odwiedziła nas, by podzielić się z nami swoim hobby i poopowiadać co nieco o tym, co o tej porze dzieje się w ogrodzie. Wzbogaciła także naszą wiedzę o roślinach, pokazując całe mnóstwo nasion. Jak się okazało, Pani Laura jest niezwykle doświadczoną ogrodniczką i posiada olbrzymią wiedzę o roślinach, którą z przyjemnością się z nami podzieliła, a Entki z chęcią odpowiadały na pytania i same zadawały ich caaaaałe mnóstwo. Nasz gość dostrzegł wśród nas kilku potencjalnych przyrodników :) Mieliśmy okazję obejrzeć również ciekawe czasopisma ogrodnicze, które jak zdradziła nam pani Laura dla niej samej były kopalnią wiedzy, kiedy sama rozpoczynała swoją przygodę z ogrodnictwem. Na koniec Babcia Stasia udzieliła nam kilku cennych rad dotyczących tego, jak zasadzić cebulki roślin i zabraliśmy się do pracy – w efekcie mamy wiosnę na parapecie, a o nasze roślinki będziemy dbać, wszak dzięki pani Laurze doskonale wiemy, czego potrzebują, by już niedługo cieszyły nasze oczy pięknie kwitnącymi kwiatami a nasze noski przyjemnymi zapachami. Pani Laurze jeszcze raz z serca dziękujemy. To było przemiłe spotkanie. Kto wie, może w przyszłym roku uda nam się odwiedzić ją w Jej Królestwie :) tzn. w jej wspaniałym ogrodzie. Zobacz zdjęcia